Program do protokołów pomiarowych - który wybrać?
Excel, Sonel PE6, Metrel, Proton+ czy ProtoSmart? Szczere porównanie programów do protokołów elektrycznych po 15 latach praktyki - plusy, minusy i jak przestać zabierać robotę do domu.

Od ponad 15 lat wykonuję pomiary elektryczne. Przez ten czas przygotowałem tysiące protokołów i przebadałem setki budynków, pracując na programach Excel, Sonel PE6, Metrel ES Manager i Proton+ - dlatego to porównanie programów do protokołów pomiarowych opiera się na praktyce, a nie na materiałach marketingowych.
Pomiary w terenie idą sprawnie. Problem zaczyna się wieczorem - druga robota: przepisywanie obwodów, uzupełnianie uwag i zaleceń, walka z formatowaniem wydruku i ręczne przypominanie klientom o kolejnych badaniach. Ta „papierkowa” część potrafi zająć więcej czasu niż same badania.
Jeśli zadajesz sobie pytanie „jaki program do pomiarów elektrycznych wybrać?” albo „która aplikacja dla elektryka realnie skróci tworzenie protokołów elektrycznych?” - jesteś we właściwym miejscu. Poniżej szczere plusy i minusy każdego rozwiązania, żebyś sam wybrał narzędzie zgodne z Twoim stylem pracy, a nie takie, które po pół roku będziesz przeklinał.
Szybka odpowiedź (jeśli nie masz czasu na całość)
- Excel / Word - OK przy kilku protokołach rocznie, prostych i powtarzalnych. Przy większej skali zabierają więcej czasu, niż dają.
- Programy producenta (Sonel PE6, Metrel) - sensowne, jeśli pracujesz na jednej marce mierników i nie przeszkadza Ci robienie protokołów przy biurku.
- Proton+ - najwięcej możliwości z „klasyków”, ale wciąż program na komputer, z kluczem sprzętowym i bez pracy w terenie.
- ProtoSmart - jeśli liczy się mobilność, praca zespołowa i to, żeby gotowy protokół powstawał u klienta.
Jeśli masz dość zabierania pracy do domu — czytaj dalej, bo właśnie o to toczy się gra.
Tradycyjnie
Z ProtoSmart
Sekret jest prosty: kiedy dane powstają od razu w formie dokumentu, wieczorne przepisywanie po prostu znika. Zamiast drugiej roboty po godzinach masz gotowy protokół jeszcze u klienta.
Zanim porównamy - czym właściwie jest dobry protokół?
Wielu utożsamia protokół wyłącznie z tabelą wyników pomiarów. To błąd, który rzutuje na wybór programu. Dobry protokół to:
- a) dokładne opisy punktów pomiarowych i ich jednoznaczna identyfikacja,
- b) dokładne opisy usterek i ich jednoznaczna identyfikacja,
- c) zdjęcia usterek z dokładnym wskazaniem miejsca,
- d) rozbudowane uwagi i zalecenia,
- e) dokumenty dodatkowe,
- f) szybkość dokumentowania.
Zapamiętaj ten punkt - wrócę do niego przy micie „zrób strukturę w mierniku, a protokół zrobi się sam”. Protokół to nie tylko pomiary, a większość programów rozwiązuje dobrze wyłącznie ten najprostszy fragment.
Przegląd narzędzi - szczerze, po 15 latach
Szablony Excela i Worda
Najczęściej chodzi o gotowe, kupione arkusze — szablony protokołów sprzedawane przez twórców, z gotowymi formułami, oceną wyników i układem wydruku (rzadziej budujesz taki arkusz całkiem od zera samodzielnie). Płacisz za plik raz i pracujesz na nim latami.
Prawie wszystko robisz w nich ręcznie: przepisujesz obwody, uzupełniasz uwagi i zalecenia, walczysz z formatowaniem wydruku. A na koniec sam pilnujesz terminów kolejnych przeglądów - arkusz nie policzy ich za Ciebie ani nigdzie nie zapamięta, więc rozpisujesz daty w kalendarzu czy notatniku i sam trzymasz rękę na pulsie.
Arkusze nieźle sprawdzają się przy sporadycznych protokołach kiedy robisz kilka przeglądów w roku i nie zwracasz uwagi na czasochłonność. Tak szybko, jak docenisz ich prostotę przy małej liczbie zleceń, tak szybko zaczniesz je przeklinać, gdy pracy będzie więcej, a każdy protokół będzie inny.
Ogromny minus: formuły są zwykle ukryte (żeby nie dało się arkusza skopiować i sprzedać pod swoim szyldem). Efekt — nie edytujesz ich sam. Potrzebujesz zmiany? Zgłoś twórcy, zaczekaj na nowy plik, pobierz go i od nowa poustawiaj wszystko pod siebie.
Kiedyś powiedziałbym, że to dobre rozwiązanie dla początkujących, ale dziś pokażę Ci lepsze możliwości. Po latach nauczyłem się, że „biednego nie stać na tandetę”. Zaczynając od niepełnych rozwiązań zbudujesz głównie nawyk niepełnego dokumentowania przeglądu i jest ryzyko, że w tym nawyku zostaniesz.
Programy producentów mierników (Sonel PE6, Metrel)
Kiedy powstawały, były bardzo pomocne - nie było wtedy nic lepiej „uszytego” pod pracę pomiarowca. Intencja od początku była jasna: związać użytkownika miernika z programem tak, żeby nie szukał sprzętu innych producentów.
Sonel PE6 / PE5 - protokół zrobisz w nim także bez miernika Sonel (wyniki wpisujesz ręcznie), ale program kusi importem danych wprost z mierników Sonel; wtedy trzeba wcześniej utworzyć strukturę pomiarową, co jest czasochłonne. Do tego automatyczne obliczenia i ocena wg norm (PN-HD 60364) oraz harmonogram badań. Aplikacja wyłącznie na komputer z Windows (plik .exe), lokalna baza, licencja na jedno stanowisko.
To lider wśród programów zintegrowanych z miernikami - Sonelowi udało się przywiązać do polskiej marki wielu pomiarowców. Trzeba przyznać, że generuje ładne stylistycznie protokoły i pozwala tworzyć je na podstawie struktury z miernika, co teoretycznie jest plusem - z tym, że to stwierdzenie szybko traci na aktualności.
Sam program jest jednak mało elastyczny, dosyć wolny i nie lubi rozbudowanych tabel (zawiesza się). Obsługa nie należy ani do intuicyjnych, ani przyjemnych, a rozbudowane opisy są trudne w realizacji i nie tam, gdzie ich potrzebujesz. Brak chmury, pracy grupowej i pracy u klienta - zrobiony „po staremu”, tylko na komputer.
Użytkowałem go przez około rok, ale nie było tu głębokiego uczucia między nami. Im więcej wiedziałem o przeglądach, tym dokładniej i szybciej chciałem dokumentować - i tym częściej zderzałem się ze ścianą: powolnym działaniem i brakiem reakcji na sugestie zmian.
Przekazałem więc tworzenie protokołów wspólnikowi, bardziej obytemu z aplikacjami. Pomyślałem: „On pewnie wyciśnie z tego programu, co trzeba”. Moja radość trwała może dwa tygodnie - po czym wspólnik też zaczął szukać czegoś innego. Rozstaliśmy się z programem, ale trzeba oddać: odsprzedaż licencji jest prosta i szybko znalazł się nabywca - marka Sonel ma solidną pozycję mimo niedociągnięć. Wsparcie stoi na profesjonalnym poziomie i tym ludziom należy się dobre słowo, mimo ograniczonej decyzyjności - bo to nie w pełni autorski program Sonela, lecz tworzony z inną firmą, co paraliżuje rozwój.
Produkt nie zachwyca, ale ma dobre wsparcie i robi to, co robi. W małej skali może wystarczyć. Przy większej i rozbudowanych tabelach - zapas herbatek uspokajających na biurku będzie niezbędny.
Metrel ES Manager / Eurolink - odpowiednik dla mierników Metrel (desktop + wersja na Androida). Będę wyjątkowo szczery, bo chciałbym napisać o tej aplikacji coś dobrego - tym bardziej, że mam bardzo dobre zdanie o samych miernikach Metrel i cały nasz zespół pracuje na sprzęcie tej firmy (tylko w PAT-testach korzystamy z Sonela). Ale... nie potrafię.
Nie potrafię znaleźć uzasadnienia dla używania tego programu. To narzędzie do pisemnego zaprezentowania wyników zrzuconych z miernika - i na tym koniec. Próbowaliśmy kilka razy zrobić w nim pełnoprawny protokół, z uwagami i orzeczeniami - nie powiodło się.
Widziałem kilka protokołów z tego programu u klientów, po innych firmach. Wrażenie zawsze identyczne: „o co tu chodzi?” i „dlaczego to takie nieczytelne?”. Ktoś coś zrobił, żeby było, dorzucił za darmo do miernika „bo wypada dać jakiś bonus” - i tak zostało. Pierwszy kontakt był dla mnie tak odpychający, że nie zamierzam sprawdzać jej ponownie.
Proton+ (program współpracujący z wieloma miernikami)
Proton+ czyta dane z mierników różnych producentów (m.in. Sonel i Metrel) i ma wersję na telefon/tablet - biedną i mało funkcjonalną, ale jednak — dając większą elastyczność sprzętową niż program jednej marki.
To program, z którego korzystałem najczęściej i najdłużej — można powiedzieć, że zbudowałem na nim firmę zajmującą się przeglądami. Zakochałem się w nim, bo w moim odczuciu nie było nic lepszego, i jednocześnie go znienawidziłem, bo z czasem dopadło mnie skrajne wypalenie zawodowe.
Program jest przestarzały i wolny. Nie ma sensownej aplikacji online, w której zrobisz protokół od A do Z u klienta — wymaga siedzenia i klepania pomiarów z wcześniej zrobionych zdjęć i notatek. Przy rozbudowanych tabelach sprzęt się zawiesza lub działa z potwornym opóźnieniem — wielokrotnie straciłem postępy, a czasem całe protokoły, przez niezidentyfikowane błędy.
Uczciwie: wciąż uważam, że Proton+ działa stabilniej niż program Sonela i daje więcej możliwości — w najdroższej wersji naprawdę sporo, a wykupione wsparcie jest na topowym poziomie. W odróżnieniu od Sonela, kupując Protona masz bezpośredni kontakt z właścicielem i twórcą. Pan Jacek Gońka to bardzo pomocny człowiek, na którego pomoc zawsze mogłem liczyć, a jego program zmienił oblicze pracy wielu elektryków — część moich sugestii wdrożył, kiedy o to prosiłem. Należy mu się szacunek i uznanie, i mimo umiarkowanie krytycznej opinii o programie chcę to wyraźnie podkreślić.
Ale historia Protona liczy już ponad 20 lat, a dziś pracujemy inaczej. Potrzebujemy szybkości, mobilności i elastyczności. Dziś cenimy swój czas bardziej niż elektrycy „starej daty” z początku lat dwutysięcznych. Nikt nie chce zabierać pracy do domu — higieniczne oddzielenie czasu zawodowego od prywatnego to priorytet. Dla mnie Proton+ z czasem stał się narzędziem wypalenia: zabierałem pracę do domu, a kiedy tylko odpalałem aplikację, miałem serdecznie dość tej roboty.
Porównanie programów do protokołów elektrycznych
Zebrałem najważniejsze różnice w jednym miejscu — od dostępu i synchronizacji po pracę zespołową. Tak wyglądają cztery drogi do gotowego protokołu obok siebie:
| Cecha | Szablon Excel | Program producenta | Proton+ | ProtoSmart |
|---|---|---|---|---|
| Dostęp | Komputer | Instalacja (Windows) | Windows + aplikacja | Przeglądarka i telefon |
| Synchronizacja urządzeń | Ręcznie (pliki) | Lokalna baza | Osobne bazy lokalne | Automatyczna w chmurze |
| Praca offline w terenie | Osobne notatki | Nie | Ograniczona (mobile) | Tak, pełna synchronizacja po powrocie zasięgu |
| Niezależność od marki miernika | Tak | Nie — jedna marka | Wiele marek | Pełna elastyczność |
| Automatyczne obliczenia i ocena | Częściowo | Tak | Tak | Tak |
| Szablony i biblioteka | Własne | Z ograniczeniami | Z ograniczeniami | Pełna, z sortowaniem wg użycia |
| Eksport PDF | Ręczne formatowanie | Tak | Tak | Jednym kliknięciem |
| Protokół na miejscu u klienta | Nie | Nie | Nie | W czasie przeglądu |
| Termin następnego przeglądu | Pilnujesz sam | Harmonogram w programie | Alerty w programie | Wyliczany automatycznie |
| Zdjęcia usterek przy punktach pomiarowych | Ręcznie | Do dokumentu | Do dokumentu | Tak, przy punkcie |
| Praca zespołowa | Nie | Nie | Nie | Tak, w czasie rzeczywistym |
| Dostęp z dowolnego miejsca (online) | Nie | Nie | Nie | Tak |
| Wymagana licencja | Nie | Tak, na jednym komputerze | Tak, klucz sprzętowy | Nie, logowanie z dowolnego urządzenia |
| Aktualizacje | Pobierasz nowy plik i ustawiasz od nowa | Pobierasz i czekasz na instalację | Pobierasz i czekasz na instalację | Jednym kliknięciem, bez pobierania |
Porównanie orientacyjne — funkcje konkretnych programów mogą różnić się między wersjami.
Dlaczego programy Sonel PE6 i Proton+ nie zawsze sprawdzają się przy tworzeniu protokołów pomiarowych
Proton+ i Sonel PE6 kojarzą mi się dziś z narzędziami, które kradną czas — a powstały właśnie po to, żeby go oszczędzać. Trochę jak wyszukiwarka Google przy Chacie GPT: kiedyś świetne, dziś w zestawieniu z nowym podejściem wyglądają archaicznie.
Kiedy przegląd kosztował mnie 3 godziny u klienta, w biurze kosztował dodatkowe 2–3 godziny. Dziś przegląd w obiekcie tej samej wielkości to około 3 godziny — łącznie z gotowym protokołem. To tak, jakby ktoś oddał mi połowę czasu. Biorę to w ciemno.
ProtoSmart — nowoczesny program do protokołów pomiarów elektrycznych
ProtoSmart to program do protokołów i przeglądów elektrycznych, z którego korzystasz i na komputerze, i na smartfonie. To aplikacja do pomiarów elektrycznych działająca online — pracujesz z dowolnego miejsca, mając wszystkie protokoły i klientów w kieszeni. Powstał w odpowiedzi na frustracje pisania protokołów „po staremu”.
Filozofia jest prosta: błyskawicznie zrobić, kliknąć i zapomnieć.
Wróćmy do mitu „struktury w mierniku”. Pamiętasz punkty a–f? Protokół to nie tylko pomiary. Tworząc strukturę w mierniku — strzałkami na małym ekranie — nie przyspieszasz pracy, tylko ją sobie dokładasz. W ProtoSmart, zanim miernik zmierzy impedancję pętli zwarcia, Ty masz już wynik w tabeli.
Kiedy miernik pracuje, Ty robisz wpis — tak po prostu, przy okazji. Masz uwagę? Dodajesz ją w 2 sekundy z wcześniej zdefiniowanych. Chcesz pokazać, że gniazdo wychodzi ze ściany albo jest uszkodzone? Dodajesz zdjęcie do konkretnego pomiaru, opisujesz jednym kliknięciem — i masz to w protokole. Od razu.
Jak wygląda praca w terenie? Od utworzenia klienta po gotowy PDF — cztery kroki, każdy w kilka chwil na telefonie u klienta:
Klient i obiekt
Tworzysz klienta, budynek i rozdzielnicę. Raz wprowadzone dane duplikujesz przy kolejnych zleceniach i bierzesz z własnej biblioteki.
Pomiar
Wpisujesz wynik, a program od razu liczy ocenę zgodnie z normą. Zanim miernik skończy pomiar, masz go już w tabeli.
Zdjęcia i uwagi
Dodajesz zdjęcie usterki do konkretnego pomiaru i uwagę z biblioteki — w dwie sekundy, dokładnie przy właściwym punkcie.
Gotowy PDF
Generujesz gotowy protokół w PDF jeszcze na miejscu — z Twoim logo i stopką, bez wieczornego przepisywania.
Trzy rzeczy, które w praktyce robią największą różnicę:
- Wszystko synchronizuje się między urządzeniami — zaczynasz protokół w smartfonie na obiekcie, kończysz na laptopie. W zespole każdy widzi aktualne dane, bez wysyłania plików.
- Zero instalacji i brak uwiązania do jednego komputera — działa w przeglądarce i na telefonie, logujesz się z dowolnego urządzenia, bez kluczy sprzętowych.
- Strukturę i pomiary szybciej zrobisz na telefonie niż w mierniku — dodanie wierszy w tabeli na smartfonie, gdy miernik wykonuje pomiar IPZ, jest szybsze niż klikanie tego w mierniku.
Najwięcej zyskujesz w terenie. Protokół wypełniany na miejscu to koniec wieczornego przepisywania z kartki i z pamięci — wychodzisz z obiektu z gotowym dokumentem. I nie zajmuje to ani trochę więcej czasu: kiedy miernik pracuje, Ty masz już ten punkt w strukturze i czekasz tylko na wynik. Każdy wpis to dosłownie kilka sekund.
Na co patrzeć przy wyborze — kluczowe kryteria
- Gotowe szablony i biblioteka — typy badań, punkty oględzin, obwody, uwagi, zalecenia (systemowe i własne).
- Automatyczne obliczenia — dopuszczalna impedancja, warunki prawidłowości pomiarów.
- Smart Fill — błyskawiczne uzupełnianie powtarzalnych pomiarów.
- Praca w terenie — telefon/tablet, nawet offline.
- Eksport PDF — czytelny, z Twoim logo i stopką.
- Powtarzalność — duplikowanie obwodów, listowanie wg użycia.
- Terminy następnych badań — wyliczane automatycznie i zebrane w aplikacji, żebyś nie liczył ich ręcznie.
Ile kosztuje program do protokołów pomiarowych?
Konkretnych kwot nie podaję, bo zmieniają się między wersjami i producentami — ale model płatności bywa ważniejszy niż sama cena. Tak to wygląda w praktyce:
- Excel / Word — najczęściej jednorazowy zakup gotowego arkusza od twórcy (plus pakiet Office). Najtaniej na start, ale całą robotę i formatowanie bierzesz na siebie, a za nowszą wersję szablonu zwykle dopłacasz.
- Sonel PE6 — płatna licencja stanowiskowa (osobno na każdy komputer), a oświetlenie to dodatkowa licencja na program Foton.
- Proton+ — wyższa półka: klucz sprzętowy plus coroczna opłata za aktualizacje i wsparcie. Najwięcej możliwości w najdroższej wersji Ekspert.
- ProtoSmart — abonament (miesięczny lub roczny), bez klucza sprzętowego i bez licencji na stanowisko — logujesz się z dowolnego urządzenia, także z telefonu. Konto testowe zakładasz za darmo.
Licząc koszt takiego narzędzia, weź pod uwagę nie tylko cenę licencji, ale i czas: klucz sprzętowy oraz uwiązanie do jednego stanowiska potrafią kosztować więcej roboczogodzin niż sam abonament aplikacji.
Który program do protokołów będzie najlepszy? — dla kogo co
Nie ma jednego najlepszego programu dla każdego — wybór zależy od skali pracy i sprzętu:
- Robisz kilka protokołów rocznie → Excel lub Word. Prosto i tanio, jeśli nie liczysz czasu.
- Pracujesz wyłącznie na miernikach Sonel → Sonel PE6. Import wyników prosto z urządzenia, jeśli nie przeszkadza Ci robota przy biurku.
- Masz różne marki mierników → Proton+. Czyta dane z wielu urządzeń, ale zostajesz na komputerze.
- Robisz dużo przeglądów i cenisz mobilność → ProtoSmart. Gotowy protokół powstaje u klienta, na telefonie lub laptopie, z pracą zespołową.
Jeśli liczy się mobilność, praca w terenie i to, żeby gotowy protokół powstawał u klienta — aplikacja do pomiarów elektrycznych taka jak ProtoSmart wygrywa z klasycznym programem na komputer, który wiąże Cię z jednym stanowiskiem.
Najczęściej zadawane pytania
Czy ProtoSmart działa offline?
Tak. ProtoSmart pracuje bez internetu, a dane synchronizują się automatycznie, gdy wrócisz w zasięg — cały protokół zrobisz u klienta, nawet w piwnicy bez sygnału.
Czy mogę wystawić protokół od razu u klienta?
Tak. Protokół powstaje na miejscu, w czasie przeglądu — wychodzisz z obiektu z gotowym dokumentem, bez wieczornego przepisywania.
Czy można używać programu na telefonie i tablecie?
Tak. Ten sam protokół zrobisz na komputerze w biurze i na telefonie u klienta — to aplikacja dla elektryka działająca w przeglądarce, więc wszystko się synchronizuje.
Czy ProtoSmart działa na Macu?
Tak. To aplikacja online — działa na Macu, Windowsie, Androidzie i iPhonie, bez instalacji. Wystarczy przeglądarka i logowanie.
Czy współpracuje z miernikami Sonel?
Wyniki z miernika Sonel wpiszesz ręcznie — i tak jest to szybsze niż budowanie struktury w mierniku — a program sam policzy oceny zgodnie z normami.
Czy działa z miernikami Metrel?
Tak samo jak z Sonelem i innymi markami: wynik wpisujesz w tabeli, a program liczy ocenę. Nie jesteś uwiązany do jednej marki miernika.
Czy mogę dodać własne uwagi i zalecenia?
Tak. Masz systemowe biblioteki uwag, zaleceń i punktów oględzin oraz własne — dodajesz je do protokołu jednym kliknięciem.
Czy mogę dodać zdjęcia usterek?
Tak. Zdjęcie dodajesz do konkretnego pomiaru lub punktu i opisujesz jednym kliknięciem — trafia prosto do protokołu.
Czy wygeneruję gotowy protokół w PDF?
Tak. Gotowy protokół zapiszesz do PDF jednym kliknięciem — z Twoim logo i stopką — i pobierzesz albo pokażesz klientowi od razu na miejscu.
Czy program pilnuje terminów kolejnych badań?
Terminy następnych przeglądów wyliczają się automatycznie i masz je zebrane w jednym miejscu w aplikacji — nie musisz liczyć ich ręcznie ani rozpisywać po kalendarzach.
Czy przeniosę dane z innego programu?
Tak — zaimportujesz protokoły z Proton+ (plik .pxml), a klient, obiekt, miernik i pomiary utworzą się automatycznie.
Zrób protokoły szybciej — i odzyskaj wieczory
Pracę wykonujesz w pracy, a w domu zajmujesz się życiem prywatnym. To realna różnica między „5 godzin na protokół” a „3 godziny łącznie z gotowym PDF”.
Najlepszy sprawdzian nie jest teoretyczny: zrób kilka realnych protokołów od zera, u klienta. Wtedy poczujesz różnicę.
Przetestuj ProtoSmart na swoim następnym protokole
Najlepszy sprawdzian to kilka realnych protokołów u klienta. Załóż darmowe konto i zobacz różnicę na własnej robocie.